Styczeń 22
Artysta artystom
Jak wyznaje sam – w świecie sztuki bardzo trudno się wybić. Okazuje się, że młodych ludzi na akademiach sztuk pięknych, nastawia się przede wszystkim na to, by wytyczali nowe trendy, ale gdy już tylko ktoś odważy się wyjść z jakąś ciekawą inicjatywą, nagle jest hamowany przez to zastygłe środowisko starszych już profesorów, którzy chyba boją się o swoje posady.
Warto jednak działać na własną rękę. On zaczynał tworzyć swoje dzieła na ulicy – graffiti, to forma sztuki specyficzna, niektórzy uznają ją za wandalizm, ale może przekazać naprawdę wiele. Szybko stał się znany właśnie w tym świecie, potem zaczął pisać o sztuce, tworzyć własne eseje. Z różnych stron napływały do niego oferty stypendialne, aż udał się w końcu do Nowego Jorku, gdzie zapoznał się z prawdziwym życiem artysty. Otworzył własną galerię, teraz czeka na nową wystawę jego prac fotograficznych. Objął również sponsoring nad kilkoma młodymi osobami, które mają talent, ale jak to w tym świecie bywa – trzeba finansów, by go pokazać. On wie, jak bywa trudno, więc choć w ten sposób chce wspierać innych.
Podobne:
